00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. 00:01:13:WŁADYWOSTOK|WSCHODNIE RUBIEŻE ROSJI 00:01:21:Uważaj. 00:01:29:Dzień dobry, inspektorze Grinko. 00:02:48:Kurwa. 00:02:50:Detektywie... 00:02:52:Proszę opisać, co się tu stało. 00:02:54:Powiedziałbym, że ktoś wyświadczył|nam ogromną przysługę. 00:02:57:Pytałem detektywa. 00:03:00:Kradzież? 00:03:03:Proszę wyjaśnić. 00:03:06:Ofiara, Nozim Kalandarow... 00:03:09:To pomniejszy handlarz w gangu Rukszana. 00:03:13:Napastnik zaskoczył go... 00:03:16:Przebił mu czaszkę... 00:03:17:I przy okazji sam się skaleczył. 00:03:23:A narkotyki? 00:03:25:Nie ma ich. Skradzione. 00:03:27:Gang Tadżyków znowu ukradł towar Rukszana. 00:03:30:Narkotyki są teraz pewnie|w połowie drogi na Hokkaido. 00:03:37:Tak...|Przypuszczalnie. 00:03:41:Zuch. 00:03:43:Proszę przygotować pełny raport. 00:03:46:Wyjeżdżam dziś wieczorem na delegację.|Dobrze? 00:03:50:Tak jest. 00:03:53:Kolej Transsyberyjska :. 00:04:00:/Nasz świat nie jest wspaniały. 00:04:03:/W jasnym świetle prawdy,|/to świat wyraźnych kontrastów. 00:04:09:/Czarne i białe, dobro i zło,|/prawda i fałsz. 00:04:13:/Zawsze istnieje wybór. 00:04:16:/Przy udziale wiary,|/wybór jest łatwy. 00:04:21:To, co nasz kościół tu zrobił... 00:04:24:Co wy zrobiliście tutaj,|w ciągu ostatnich kilku tygodni, 00:04:29:Jest oczywiście słuszne,|niezaprzeczalnie dobre. 00:04:35:PEKIN, CHINY 00:04:39:Spójrzcie tylko na fotografie Jessie. 00:04:42:Powiedzcie mi, 00:04:44:Czyż w uśmiechniętej|twarzy dziecka... 00:04:48:Nie widzimy prawdziwego cudu|Bożej łaski? 00:04:55:Więc...|Jutro... 00:04:58:Rozpoczynamy naszą długą|podróż do domu. 00:05:02:Na pewno nie chcesz lecieć?|Jeszcze nie jest za późno. 00:05:05:/Teraz, myślę, że nadszedł czas|/na ostatnią refleksję: 00:05:09:To tylko 6 dni... 00:05:11:/Kiedy znajdziecie się|/w ciemności i rozpaczy, 00:05:16:/usiłując powrócić do światłości|/i bożej prawdy... 00:05:21:/pamiętajcie, czego nauczyliście się tu|/o prostej potędze współczucia. 00:05:27:/Gdy zapalacie lampę|/dla kogoś innego, 00:05:31:/rozświetlacie również swoją|/własną ścieżkę. 00:05:42:PEKIN...|ZABAJKALSK MONGOLIA... 00:05:45:IRKUCK...|NOWOSYBIRSK...|OMSK...|PERM...|MOSKWA 00:05:49:Kochanie! Chodź! 00:06:07:Reżyseria: 00:06:20:Prześcieradła? Potrzebne prześcieradła? 00:06:22:Nie. Dziękuję. 00:06:38:Ile? 00:06:56:- Cześć, mała.|- Kurde, Roy... 00:06:59:Przepraszam... 00:07:00:Chciałem się tylko dowiedzieć,|czy masz ochotę na szaszłyk i galupsi? 00:07:04:Galupsi? Co to takiego? 00:07:06:>>>"Galupsi*to faszerowane liście winogronowe.|Podobne do "gołąbków".<<< 00:07:08:Zaczekaj. 00:07:09:Przepraszam... 00:07:12:Przepraszam?|Tamta toaleta nie działa. 00:07:15:Przepraszam? 00:07:16:Pozwól mi się tym zająć. 00:07:18:Dobry wieczór pani. 00:07:22:T...|Toa...|Toaleta... 00:07:25:”Toaleten”... 00:07:34:Nie, nie...|Robi mi herbatę. 00:07:36:Nie, proszę pani.|Toaleta...|„toaleten”... 00:07:39:- Proszę. Herbata.|- Nie, nie... 00:07:40:Bierz herbatę, bierz.|Co się gapisz jak głupek. 00:07:42:Chciałeś herbatę, zrobiłem ci herbatę! 00:07:44:To nie moja robota!|Nie mam na to czasu, rozumiesz? 00:07:46:Ty zdziecinniały, nienormalny...|Kurwa twoja mać! 00:08:02:- Poproszę piwo, a dla pani...|- Colę. 00:08:06:- Colę.|- Dzięki. 00:08:07:Dziękuję. 00:08:09:- Nie pal, kiedy jemy.|- Jeszcze nie jemy, Roy. 00:08:13:- To wpływa na mój apetyt, kiedy...|- Będę dmuchać w drugą stronę. 00:08:17:Po prostu dmuchaj... 00:08:18:Zostańcie na swoich miejscach.|To rutynowa kontrola. 00:08:25:Robią przeszukania pomiędzy stacjami, 00:08:27:Czy szczury nie wskoczyły|do pociągu. 00:08:31:Szczury? 00:08:32:Handlarze narkotyków. 00:08:38:Cześć, malutki... 00:08:40:Ivan! Do nogi! 00:08:44:- Przestraszył cię, kochanie?|- Niezupełnie. 00:08:48:Lepiej nie zadzierać z policją|w Chinach...|I Rosji. 00:08:54:Zwłaszcza w Rosji. 00:08:57:Znam człowieka, który został|zatrzymany w Bracku na 28 dni, 00:09:03:Ponieważ jego nazwisko zostało|przekręcone na wizie. 00:09:07:Zażądali 5 tysięcy dolarów. 00:09:11:Oczywiście odmówił zapłaty.|Było to sprzeczne z jego zasadami. 00:09:16:I co się stało. 00:09:18:Zapłacił dwoma palcami|ze swojej prawej stopy. 00:09:23:Mówi pan, że policja? 00:09:26:Tak, proszę pana.|Policja. 00:09:33:Z pozdrowieniami... 00:09:35:Szczęśliwej podróży i powodzenia. 00:09:46:Tylko nas nabierał. 00:09:48:Nie, mówię ci, tak to jest|na dzikim wschodzie. 00:09:53:Cholera, to znowu ona. 00:09:57:Bonne soirée, mademoiselle. 00:10:06:O Boże...|Nie. 00:10:09:Jak to wyłączyć. 00:10:11:- Zapytaj suki.|- Jest zalana. 00:10:40:- Jesteś pijany.|- Nie jestem. 00:10:43:Jesteś. 00:10:45:I co z tego? 00:10:56:Nie, nie... 00:11:05:Pragnę cię... 00:11:07:Roy...|Roy... 00:11:09:- Zaczekaj...|Zaczekaj...|- Co? 00:11:12:- Nie wiem, gdzie są.|- W twoim portfelu? 00:11:16:Pomyślałem, że może choć raz|moglibyśmy pozostawić to losowi? 00:11:21:Dobrze? 00:11:23:Tylko nie zaczynaj znowu.|Nie teraz. 00:11:26:Daj spokój... 00:11:31:Na miłość boską... 00:11:38:Wszystko w porządku. 00:11:46:Kocham cię, Jess. 00:12:13:Gdzie to włożyć?|Chyba tam... 00:12:26:To twoje. 00:12:29:- Teraz moje.|- Cicho, Carlos. Ona śpi. 00:12:56:- Cześć.|- Cześć. 00:12:59:Za momencik... 00:13:02:Przepraszam. 00:13:04:Świetnie...|Już wstałaś, kochanie. 00:13:06:To Carlos i...|O rany. 00:13:10:- Abby.|- Właśnie, Abby. 00:13:12:Carlos i Abby.|Moja żona, Jessie Nacer. 00:13:15:Proszę. 00:13:17:Więc, gdzie jesteśmy? 00:13:18:Właśnie przekroczyliśmy granicę|w Zabajkalsku. 00:13:21:Jesteśmy w Rosji, na Syberii. 00:13:24:Twój pierwszy raz? 00:13:28:Zaczyna się.|Będą zmieniać podwozia wagonów. 00:13:31:Bierz aparat.|Ale odjazd. 00:13:35:Royowi podoba się pociąg, co? 00:13:38:Tylko troszkę...|Tak. 00:13:49:Musisz się przebrać. 00:14:07:Zmieniają podwozia. 00:14:09:Co ciekawe, Chińczycy,|obawiając się rosyjskiej inwazji, 00:14:13:Budowali węższe tory. 00:14:16:Rosyjskie mają rozstaw 1,7 metra, 00:14:19:Czyli są 7,5 centymetra|szersze od chińskich, 00:14:23:Tych, po, których jeździ|chińska kolej. 00:14:25:Skąd pochodzą? 00:14:27:Przypuszczam, że pewnie z jakiejś|fabryki pod Moskwą... 00:14:31:Nie, oni.|Nasi znajomi z przedziału. 00:14:34:Mówił, że w Japonii uczyli|angielskiego i trochę hiszpańskiego... 00:14:40:Kochanie, zrób zdjęcie.|Podnoszą pociąg. 00:14:43:Zrób zdjęcie. 00:14:45:Tam chyba trzymają podwozia. 00:14:49:Jak wsadzą je wszystkie|na raz na tory? 00:14:52:Będzie ich ze sto... 00:14:53:Wiesz co?|To po prostu zdumiewające. 00:15:37:- Cześć.|- Cześć. 00:15:38:- Nasi nowi znajomi.|- Cześć. 00:15:40:- Usiądźcie.|- Dzięki. 00:15:42:Przejdź tam. 00:15:45:Zapytamy ich o to? 00:15:47:Więc, jak poszło na odprawie? 00:15:50:Jezu...|Wiesz, naprawdę dali nam|z lekka w kość, Carlos. 00:15:55:Wam? Niemożliwe. 00:15:57:- Byli podejrzliwi co do paszportów.|- Co? 00:16:01:- Mógłbym je zobaczyć?|- Pewnie. 00:16:06:Dobra... 00:16:09:Oto dlaczego, Roy.|Spójrz, są nowe. Nowiusieńkie. 00:16:13:A nowy paszport łatwo podrobić.|Wystarczy skopiować kilka pieczątek i wizę. 00:16:17:Chwileczkę, to oryginały.|Dopiero je dostaliśmy. 00:16:20:Zaczekaj.|Pokażę ci mój. 00:16:25:To jest oryginał. 00:16:28:Widzisz? 00:16:29:- Często używany.|- Właśnie. 00:16:30:Nie są przyzwyczajeni do oglądania|nowych paszportów. 00:16:33:Co to jest?|Zawsze chciałem... 00:16:35:Zdradzę ci sekret jak mijać odprawę|na przejściach granicznych: 00:16:40:"Pasadas desapercibidos."|"Nie rzucać się w oczy." 00:16:45:Myślisz, że to oczywiste,|że jesteśmy Amerykanami? 00:16:52:Nie...|Ona zdecydowanie wygląda|na Amerykankę. 00:16:54:- Podróżowaliście już tą trasą?|- Tak. 00:16:57:Pociąg jest tańszy od samolotu. 00:16:58:Nie lubię zimna,|ale z moją "yogurcitto", 00:17:04:- Im zimniej, tym lepiej, prawda?|- Tak. 00:17:08:Jeśli lubi zimno,|to pokochałaby Iowa, 00:17:11:Bo jeśli gdzieś jest zimno,|to właśnie tam. 00:17:15:Czy nie jest trochę|za wcześnie, żeby... 00:17:17:- Za wcześnie?|- No, wiesz... 00:17:18:Dlaczego?|Jest późno. 00:17:20:Jest 3.00 rano. 00:17:21:Pociąg jedzie według|czasu moskiewskiego. 00:17:23:Mamy sporo do nadrobienia. 00:17:26:- Ja dziękuję.|- Nie? 00:17:28:Nie. 00:17:29:Człowiek nie wielbłąd,|napić się musi. 00:17:38:Mogę prosić jednego? 00:17:40:Nie wielbłąd... 00:17:42:Zdrówko. 00:17:50:Skąd jesteś? 00:17:52:Tak naprawdę, znikąd.|Z Seattle. 00:17:55:/- Mówisz po rosyjsku?|/- Nie... 00:17:56:Uczyliście angielskiego w Japonii?|Jak było? 00:18:00:W porządku. 00:18:03:Wolę południowo-wschodnią Azję. 00:18:06:Chyba długo już podróżujecie? 00:18:10:Około dwóch lat. 00:18:12:Nie tęsknisz za domem? 00:18:15:Nigdy nie miałam za bardzo|za czym tęsknić. 00:18:19:Nie myślałaś, żeby przestać podróżować?|Zapuścić korzenie? 00:18:26:Więc...|Pomagacie dzieciom|w Chinach? 00:18:31:Tak. 00:18:32:Kościół Roya...|Nasz kościół,|prowadzi program... 00:18:38:Coś w rodzaju "siostrzanych miast". 00:18:40:Fajnie. 00:18:41:Było fajnie. 00:18:43:Wymagało mnóstwo pracy,|ale dawało satysfakcję. 00:18:47:Nigdy wcześniej nie robiłam|czegoś takiego. 00:18:50:Na przykład? 00:18:51:Wiesz, podawanie pomocnej dłoni i... 00:18:57:Pomoc potrzebującym. 00:18:59:Roy jest w tym naprawdę dobry.|Radzi sobie z ludźmi. 00:19:03:Tak, tak! 00:19:05:Chyba masz rację. 00:19:09:O Boże... 00:19:20:Pokaż to! 00:19:22:Pokaż! 00:19:25:Popatrz na to. 00:19:28:Tygrys zaatakował go|w Chabarowsku. 00:19:33:W Rosji są tygrysy? 00:19:35:Mnóstwo syberyjskich tygrysów.|Niech on wam powie. 00:19:38:Antoś tygrysek mnie zaatakował. 00:19:42:Tygrys go zaatakował! 00:19:44:Spójrzcie na to. 00:19:46:Jeleń mnie zaatakował. 00:19:48:Jeleń? 00:19:50:Tak, Janek Jeleń PowerMore!|>>> typ kosiarki do trawy <<< 00:20:04:IR 512 00:20:06:To z gułagu? 00:20:11:Co zrobiłeś? 00:20:14:Pisał wiersze. 00:20:16:Gułagi wciąż istnieją? 00:20:18:Nie, ale kiedyś, na Syberii,|było wiele gułagów. 00:20:22:Jeśli chcesz prawdy o Ameryce,|bierzesz książkę. 00:20:26:Chcesz prawdy o Rosji,|bierzesz łopatę. 00:20:29:Wszyscy są tu pochowani.|Naukowcy, księża, poeci... 00:20:35:Na Syberii nie ma Boga. 00:20:39:Ropa!|Jest ropa! 00:20:42:Za ropę! 00:20:46:A ty?|Nalać ci troszkę trucizny? 00:20:49:- Nie piję.|- Jesteś pewna? 00:20:51:Jest pewna, Carlos. 00:20:55:Ta trucizna zabije cię szybciej. 00:20:58:Dziękuję, Carlos. 00:21:00:Próbowałem i próbowałem,|ale to jej jedyny zły nawyk, 00:21:04:Którego nie byłem w stanie zmienić. 00:21:06:Jeszcze. 00:21:11:Zabij wszystkie|moje demony, Roy, 00:21:14:A moje anioły też|mogą umrzeć. 00:21:21:Roy... 00:21:24:- Zimny draniu.|- Drań! Drań! 00:22:39:- Przepraszam...|- Nie, nie...|Wszystko w porządku. 00:22:43:Zostań. 00:22:53:- Jesteś zgrzana.|- Tak. Gorąco tutaj. 00:22:58:Moglibyśmy spróbować otworzyć okno. 00:23:01:Już próbowałem.|Jest zamknięte na amen. 00:23:06:Po prostu musimy się wypocić. 00:23:10:To dobre na kociokwik. 00:23:13:- Co to jest "kociokwik"?|- To samo, co kac. 00:23:18:Cóż, tego nie znałam. 00:23:24:Uchwyciłaś coś dobrego? 00:23:29:- Tak mi się wydaje.|- Mógłbym...|Rzucić okiem? 00:23:43:Rany... 00:23:44:Zdjęcia trzeba umieć robić. 00:23:48:Są piękne. 00:23:50:Spójrz na to. 00:23:54:Pewnie sprzedajesz je|za niezłe pieniądze, prawda? 00:23:56:Nie sprzedaję ich. 00:23:59:- Nie? Dlaczego?|- Na razie, to bardziej moje hobby. 00:24:04:Na razie? 00:24:08:Nie wiem, może kiedyś spróbuję...|Nie wiem. 00:24:18:Chcę ci coś pokazać. 00:24:24:Nie chcę, żeby ci pijani Polacy,|podpatrywali moje pomysły. 00:24:28:Polacy pijacy... 00:24:37:Nie, nie ta.|Ta. 00:24:40:To moja ulubiona.|Widzisz? 00:24:43:Wszystkie pozostałe uśmiechają się,|a ta jest taka smutna. 00:24:52:Podobają mi się. 00:24:58:Popatrz, to drzewo lipowe.|Ta jest jedyna w swoim rodzaju. 00:25:03:Nie dla turystów. 00:25:05:Zapłacą za nią dużo pieniędzy|w Amsterdamie. 00:25:11:Można je legalnie sprzedawać? 00:25:13:Tak, trochę kombinowania|przy odprawie celnej, 00:25:17:Ale to legalne. 00:25:20:To matrioszka, czyli matka.|Widzisz brzuszek? 00:25:25:Symbolizuje płodność. 00:25:27:Czemu? Oto i ona.|Malutka "bambina". 00:25:34:Spójrz na nią.|Czyż nie jest słodka? 00:25:43:/Carlos? 00:25:45:- Chwileczkę.|/- Carlos? 00:25:57:Musiałem zamknąć. 00:25:59:Jebani Polacy.|Przychodzą, jakby ich ktoś zapraszał. 00:26:04:- Cześć, Abby.|- Cześć. 00:26:11:Widzisz...|Co ci mówiłem? 00:26:16:Następny przystanek: Irkuck. 00:26:19:Chodźcie. Idziemy. 00:26:49:- Mają tu wszystko. To szaleństwo.|- Gdzie się podziało dziecko? 00:26:54:- Precle są bardzo dobre.|- Tak? 00:26:57:Tak.|Chcesz jednego? 00:26:58:- Tak.|- Zostaw...|Ja stawiam. 00:27:00:Tu są.|Popatrz na to, Carlos. 00:27:05:Rany! Lokomotywy.|Jestem w niebie! 00:27:10:Podobają ci się? 00:27:12:- Więc, kto to powiedział?|- Co? 00:27:14:"Zabij wszystkie moje demony, Roy, 00:27:17:A moje anioły też mogą umrzeć." 00:27:18:To był Tennessee Williams. 00:27:21:- Podoba mi się.|- Tak? 00:27:26:Prowadzisz dziennik.|Jesteś pisarką? 00:27:29:- Nie.|- Nie? 00:27:30:Nie, to bardziej pamiętnik|z podróży. 00:27:35:Założę się, że masz kilka|niezłych historii. 00:27:39:Ja na pewno tak. 00:27:42:Tak...|Nie jestem z nich|zbytnio dumna. 00:27:45:Odeszłam z domu,|kiedy miałam 16 lat. 00:27:48:Przypuszczalnie, z tego|samego powodu, co ty. 00:27:51:Szlajałam się prawie do 30-stki. 00:27:54:Nigdy nie byłam dłużej,|niż tydzień, w jednym miejscu. 00:27:58:Teraz paskudna część... 00:28:01:Przytrafił mi się areszt|w Memphis, przez 9 dni... 00:28:04:I detoks...|Wydaje mi się,|że chyba 2 tygodnie. 00:28:11:To wszystko było,|oczywiście, przed Royem. 00:28:15:- Jak się poznaliście?|- Jak się poznaliśmy? 00:28:19:Cóż...|Roy lubi mówić,|że spotkaliśmy się przypadkowo. 00:28:23:Byłam pijana i przywaliłam czołowo|w jego ciężarówkę, przy 60 km/h. 00:28:30:Piękne, prawda? 00:28:31:Widziałem mnóstwo takich|w Bridgestone. 00:28:33:- Gdzie jest?|- W Anglii. 00:28:36:Nieźle...|Byłeś prawie wszędzie, co? 00:28:38:Życie to podróż, Roy.|Nie punkt docelowy. 00:28:42:Dobre...|Brzmi jak coś,|co powiedziałaby Jess. 00:28:45:- Naprawdę?|- Tak. 00:28:48:Wciąż jest...|Jakby trochę niespokojna. 00:28:53:Więc ta podróż, kolej transsyberyjska,|to był jej pomysł? 00:28:58:Nie. Mój. 00:29:00:Widzisz, nigdy nigdzie|nie podróżowaliśmy, 00:29:03:Więc gdy kościół|dał nam tę szansę, 00:29:05:Uznałem, że będzie to|idealna okazja, 00:29:08:Żeby zrobić na niej wrażenie|wielką przygodą... 00:29:11:Uszczęśliwić ją. 00:29:14:Mnie wydaje się szczęśliwa. 00:29:19:Mówiąc prawdę, Carlos,|ostatnio mieliśmy problemy. 00:29:23:Problemy małżeńskie. 00:29:28:Przykro mi to słyszeć. 00:29:31:Ona chyba uważa,|że jestem trochę asekuracyjny. 00:29:37:Zanim poznałem Jess,|myślałem, że jestem awanturnikiem. 00:29:44:Chyba nie myślała, że zakocha się|w szefie sklepu z narzędziami, 00:29:49:Który bawi się modelami kolejek|w piwnicy, ale... 00:29:55:Kocham ją, więc... 00:30:03:Carlos, musisz zobaczyć|ten kocioł. 00:30:11:Co za cudo.|Czy nie jest wspaniały? 00:30:27:Codziennie przychodził do szpitala.|Nie było nikogo innego. 00:30:31:Aż do tego czasu, wkurzałam wszystkich,|których spotkałam. 00:30:35:Pewnego dnia powiedział mi coś,|czego nigdy nie zapomnę. 00:30:37:Powiedział: "Obojętnie, do czego zmierzasz..."|Nie, zaczekaj... 00:30:40:"Obojętnie, w co wierzysz,|obojętnie, dokąd zmierzasz, 00:30:43:Zawsze patrz na pączka,|nie na dziurę w nim." 00:30:48:- Co to znaczy?|- Nie wiem, ale to takie typowe dla Roya. 00:30:52:Nie wiem...|To chyba coś, jak... 00:30:54:Wiesz, jeśli skoncentrujesz się|na czymś pozytywnym, 00:30:58:Możesz osiągnąć w życiu|zdumiewające rzeczy. 00:31:02:Zanim się poznaliśmy, byłam zbyt|skoncentrowana na negatywach. 00:31:07:Nie twierdzę, że jak się ustatkujesz,|to rozwiążesz wszystkie problemy. 00:31:12:Roy i Ja różnimy się|pod wieloma względami. 00:31:15:Na przykład, on chce mieć|dzieci, rodzinę. 00:31:21:Ja też tego chcę.|Oczywiście, że chcę, tylko... 00:31:26:- to coś naprawdę dużego...|- Zapuścić korzenie? 00:31:32:Właśnie. 00:31:37:Też chcę mieć rodzinę,|ale zrobię to, jak należy, wiesz? 00:31:42:Jest pewne miejsce w Vancouver,|domek nad jeziorem. 00:31:47:Jest długi, drewniany pomost, 00:31:50:Na, który można wyjść|i usiąść sobie. 00:31:52:Wszystko otoczone górami...|Cisza, wokół nie ma żywej duszy. 00:31:58:Brzmi miło...|Mieszka tam twoja rodzina? 00:32:01:Tak, mój dziadek. 00:32:02:Właściwie sprzedał to,|żeby spłacić długi. 00:32:09:Zamierzam wszystko odkupić. 00:32:13:Rany...|Vancouver, nad jeziorem.|Musi być drogo. 00:32:17:- Tak, pracuję nad tym.|- Z Carlosem? 00:32:25:Przepraszam.|To nie moja sprawa. 00:32:28:- Powinnyśmy wsiadać.|- Tak. 00:32:33:- Miło się z tobą rozmawiało, Abby.|- Z tobą też. 00:32:57:Roy, jesteś tam? 00:33:02:O co chodzi?|Nie mogę w spokoju pomyśleć? 00:33:13:Przepraszam, widziała pani|mojego męża? 00:33:40:Dokąd to, panienko? 00:33:47:- mamy pięć dni do...|- Roy zniknął. 00:33:53:- Co?|- Przeszukałam cały pociąg. Nie ma go. 00:33:56:- Spokojnie, usiądź.|- Wrócił razem z tobą? 00:34:00:- Nie.|- Cholera... 00:34:03:Oglądał te stare pociągi,|a ja poszedłem po coś do jedzenia. 00:34:07:Może nie usłyszał dzwonka. 00:34:10:- Co robić?|- Musi gdzieś tu być. 00:34:13:- Nie ma go...|- Na pewno nic mu nie jest. 00:34:15:Trzeba tylko popytać. 00:34:17:To jakiś, kurwa, koszmar. 00:34:26:Zawiadowca stacji wsadzi go|w następny pociąg. 00:34:30:Pani poczeka na stacji. 00:34:32:Kiedy jest następny pociąg? 00:34:33:- Kiedy jest następny pociąg?|- Bardzo często się spóźniają. 00:34:37:Milicja sprawdza wszystkie pociągi.|Od Czyty do Nowosybirska. 00:34:41:Są opóźnienia. 00:34:43:Policja sprawdza wszystkie pociągi|od Czyty do Nowosybirska. 00:34:47:- Sprawdzają pociągi?|- Tak. Narkotyki. 00:34:51:Dobrze, więc kiedy jest|następny pociąg? 00:34:54:- Zawtra.|- "Zawtra"? 00:34:56:Jutro. 00:35:01:- Dasz sobie radę...|- No, chyba... 00:35:04:I tak nic nie można|na to poradzić. 00:35:16:Jessie, wysiadamy i poczekamy z tobą. 00:35:19:Nie, naprawdę...|Nie musicie tego robić. 00:35:21:Daj spokój...|Umrzemy od pociągowego jedzenia. 00:35:24:Przyda nam się trochę warzyw, co? 00:35:26:To nie jest bezpieczne miejsce|dla samotnej kobiety. 00:35:30:Ilianska.|Ilianska za pięć minut. 00:35:35:- W porządku?|- Dobra, chodźmy. 00:35:39:- Pomóc ci?|- Nie, dam sobie radę. 00:35:42:- Dobra...|Chodźcie, dziewczyny! 00:35:47:Hotel!|Bardzo przyjemny. 00:35:51:- Duże pokoje.|- Magiczne słowa. Ruszajmy. 00:35:55:Był u was jakiś Amerykanin? 00:36:01:Nie, przykro mi.|Spróbujemy jutro. 00:36:05:Proszę posłuchać...|Nie rozumie pan?|On ma tu być jutro. 00:36:08:Pani Nacer... 00:36:09:Chcę wiedzieć, czy nic mu|nie jest teraz. 00:36:11:To przydarza się turystom bardzo często.|To jest Rosja. 00:36:15:Halo?|Nic nie słyszałem. 00:36:21:- Wszystko w porządku?|- Nic nie wie. 00:36:24:Tylko, że pierwszy pociąg|z Irkucka będzie w południe. 00:36:27:Na pewno w nim będzie. 00:36:29:- Wszystko jest w porządku.|- Tak, wiem... 00:36:31:Nie martwmy się o Roya, dobrze? 00:36:34:Co takiego, Carlos? 00:36:35:Roy jest "macho", nie?|Duży facet. 00:36:38:Duży facet potrafi|o siebie zadbać, prawda? 00:36:41:- Dalej...|- Nie, dziękuję. 00:36:42:- Nie, nie tym razem.|- Nie, dziękuję. 00:36:46:Przynoszę wieści z kuchni.|Mają warzywa. 00:36:50:Zła wiadomość...|To ziemniak. 00:36:54:Jeden jedyny...|Ziemniak. 00:36:57:Ale nie smućcie się. 00:36:59:Mamy mnóstwo do zrobienia,|zanim umrzemy z głodu. 00:37:05:To miasto to rock and roll. 00:37:08:Jak myślisz, zostaniemy kilka dni dłużej,|żeby wszystko zobaczyć? 00:37:12:- Boże, proszę, nie.|- Proszę, wasze zamówienie. 00:37:14:Ziemniaczek. 00:37:18:Panna ziemniaczanka. 00:37:20:Dziękujemy. 00:37:22:Jedyna w swoim rodzaju, co? 00:37:24:Co?|Twoje laleczki, matrioszki. 00:37:27:Carlos mówił, że są jedyne|w swoim rodzaju. 00:37:30:To solniczka. 00:37:33:Idę do łóżka.|Dobranoc. 00:37:39:- Powiedziałam coś złego?|- Nie, nie... 00:37:42:Nie wiedziała, że mam laleczki. 00:37:44:Niedawno mieliśmy problem|przy odprawie celnej. 00:37:48:Chciała, żebym przestał. 00:37:51:Ale nie przestałeś. 00:37:54:Tak, czasem jestem lekkomyślny...|I potrzebuję pieniędzy. 00:37:59:Tak w ogóle, to tania podróbka. 00:38:01:Nie bierz tego do siebie, Carlos,|ale czy ona nie jest za młoda, 00:38:04:Żeby podróżować po świecie|z takim facetem, jak ty? 00:38:07:Może mam poszukać kogoś starszego,|żeby się ze mną włóczył... 00:38:10:Nie, chodzi mi o to,|że to dobra dziewczyna. 00:38:12:Więc kim ja jestem?|"El lobo feroz"? 00:38:14:Duży, zły wilk? 00:38:16:Jesteś nieodpowiedzialny. 00:38:17:Hipokrytka. 00:38:20:- Rozumiesz?|- Nie. 00:38:22:Roy opowiedział mi, że byłaś kiedyś|niegrzeczną dziewczynką. 00:38:28:Po co ta podróż, Jessie? 00:38:30:Rozumiem Roya. Lubi lokomotywy.|Ale ty? 00:38:35:Czemu tu jesteś?|Czego szukasz? 00:38:39:Dreszczyku emocji? 00:38:41:Jak dawniej, kiedy byłaś|"la chica mala"? 00:38:44:Kiedy nic cię ograniczało,|żadne kompromisy? 00:38:48:Kiedy życie było po prostu... 00:38:51:Rozrywkowe? 00:38:58:Człowieku, żałuję, że cię wtedy|nie spotkałam. 00:39:02:Tak? 00:39:04:Tak. 00:39:07:Wtedy nic tak nie oczyszczało głowy,|jak konkretne, banalne pierdolenie. 00:39:21:Zmęczona jestem.|Idę. 00:39:29:Dobranoc. 00:40:05:- Zgadnij co?|- Co? 00:40:08:Nasz prysznic nie działa. 00:40:11:Mogę skorzystać z twojego? 00:40:15:Przyniosłem własny ręcznik. 00:40:23:- Dziękuję.|- Nie ma za co. 00:40:26:- Idziesz pozwiedzać?|- Nie. 00:40:36:Czekam na telefon z recepcji... 00:40:42:Co z moim mężem. 00:40:51:Abby jeszcze śpi? 00:41:13:- Halo?|/- Pani Nacer? 00:41:15:- Tak.|/- Znalazłem hotel w Irkucku. 00:41:18:/Mają amerykańskiego gościa.|/Wkrótce oddzwonią. 00:41:21:To wspaniale. Dziękuję.|Zaraz zejdę na dół. 00:41:28:Znaleźli Roya.|Klucze masz na stole, dobrze? 00:41:38:Co robisz? Co robisz? 00:41:52:Co tak stoisz? 00:42:00:Rozumiesz? Więcej nie dzwoń.|To wszystko. 00:42:06:Pani Nacer, ten Amerykanin|to nie pan Nacer. 00:42:09:Nie Roy? Ale powiedział pan,|że go znaleźli. 00:42:12:Może nie ma go w Irkucku? 00:42:13:Jest w Irkucku.|Właśnie o to chodzi. 00:42:16:- Wysiadł z pociągu w...|- Pani Nacer, dzwoniliśmy do różnych hoteli. 00:42:20:Musimy czekać.|Musimy czekać i zobaczymy. 00:42:24:- Znaleźli go?|- Jeszcze nie. 00:42:28:Szkoda. 00:42:30:- Więc, pierwszy pociąg jest w południe?|- Tak... 00:42:33:Jest w nim. 00:42:35:Dobrze, świetnie...|Mamy cztery godziny. 00:42:39:Zatem...|Co będziemy zwiedzać? 00:42:41:Kopalnię boksytu, czy wielką|fabrykę sztucznych zębów? 00:42:46:Nic. 00:42:48:Lubisz fotografować ładne rzeczy, prawda? 00:42:51:Pokażę ci coś...|ślicznego. 00:42:55:Chodź.|Weź kurtkę. 00:42:57:Pani Nacer, do pani. 00:43:04:- Roy?|/- Cześć, kotku! 00:43:08:Ale przygoda, co? 00:43:12:- Martwiłam się, Roy.|/- Nic mi nie jest. 00:43:15:/Miałem kilka rubli,|/znalazłem hotel. 00:43:18:/Złapię pociąg o 16.30. 00:43:22:- O 16.30? Tak późno?|/- Ja nie narzekam, 00:43:24:/będę miał trochę czasu,|/żeby pooglądać te stare lokomotywy. 00:43:28:/To miejsce to prawdziwe muzeum, kochanie.|/Tak w ogóle, co u ciebie? 00:43:33:- W porządku, Roy.|/- Tu jest niesamowicie, 00:43:35:/mają tu ten stary sowiecki... 00:43:44:- 16.30?|- Tak. 00:43:47:Zatem, nie mamy wyboru.|Ruszajmy. 00:43:59:Mówi, że najbliższe lotnisko, to Krasnojarsk. 00:44:02:Cholera...|Jedzie tam jakiś autobus,|albo samochód? 00:44:06:Jedzie tam jakaś taksówka,|albo samochód? 00:44:09:Można załatwić, ale będzie drogo.|Koło tysiąca. 00:44:13:To będzie bardzo drogie.|Prawie tysiąc. 00:44:16:Mam pieniądze.|Kiedy? 00:44:19:Kiedy? 00:44:20:Dziś wieczorem, może panią zawieźć,|gdzie będzie potrzeba. 00:44:24:Dziś wieczorem, jego brat|może panią zawieźć. 00:44:27:Ilu pasażerów? 00:44:30:Jeden. 00:44:48:To autobus czy wehikuł czasu? 00:44:51:Niesamowite. 00:45:07:Nie rób, nie rób. 00:45:09:Nie chce pani? 00:45:25:Co powiedział? 00:45:27:Nie mam pojęcia, skarbie,|ale pokazał w tamtym kierunku. 00:45:50:Chodź! 00:45:54:Zaczekaj! 00:46:00:- Jesteś pewny, że to właściwa droga?|- Tak. 00:46:08:Skąd będziemy wiedzieli,|którędy wrócić? 00:46:11:Możemy rzucać okruchy chleba, nie? 00:46:35:Carlos? 00:46:39:- Chyba powinniśmy wracać.|- Jeszcze dwie minutki. 00:46:45:Skąd wiesz? 00:47:03:Carlos? 00:47:11:Carlos! 00:47:33:Widzisz?|Nie mówiłem? 00:47:42:Carlos! 00:47:49:Włóż je do albumu. 00:48:14:Miałem rację?|Ładne, co? 00:48:26:Zdumiewające. 00:48:35:Dzięki. 00:48:45:- Zrobię ci jedno.|- Nie, wychodzę głupio na zdjęciach. 00:48:48:Tylko jedno. 00:48:52:Dobra. 00:49:00:- Dzięki.|- Pięknie. 00:49:01:- Możesz mi go oddać?|- Jesteś śliczna. 00:49:03:Dobrze, ja to zrobię. 00:49:09:Dziękuję. 00:49:18:Co robisz? 00:50:30:- Nie mogę tego zrobić.|- Czego? 00:50:34:- Jestem głupia. Wybacz, Carlos.|- Co? 00:50:36:Przepraszam. 00:50:42:Gdzie ta niegrzeczna dziewczynka? 00:50:46:Daj spokój. 00:50:48:Nikt się nie dowie. 00:50:54:Ty mała kusicielko.|Pierdolona kusicielko. 00:50:58:Kurwa, wyrucham cię... 00:50:59:Ty cholerny...|Pierdol się! 00:51:02:Dokąd idziesz? 00:51:05:Daj spokój!|Zaczekaj! 00:51:07:Nie zrobię ci krzywdy! 00:51:09:Przyrzekam! 00:51:12:Jessie, wszystko w porządku. 00:51:16:Dokąd biegniesz?|Wszystko w porządku. 00:51:23:Nic ci nie zrobię. 00:51:26:Pomóż mi... 00:51:28:Kurwa! 00:51:31:Pierdolona suko. 00:51:33:Wracaj tu! 00:51:40:Pierdolona kusicielko... 00:51:46:Jebana suko! 00:51:50:Odwal się...|Odwal się. 00:52:07:Nic ci nie zrobię... 00:54:16:Nic ci nie zrobię... 00:54:39:/Dzień dobry. Obsługa.|/Weźmiemy pani bagaż! 00:54:44:Jest na łóżku. 00:55:39:O rany...|Czy to nie wspaniale? 00:55:43:Wagon numer 2, przedział 4. 00:55:46:- Przepraszam.|- Ty? To ja zawaliłem sprawę. 00:55:55:Kochanie?|Nic ci nie jest? 00:56:00:- W porządku?|- Tylko mi zimno. 00:56:03:- Gdzie twoja kurtka?|- W plecaku. 00:56:07:Ale z ciebie głuptas.|Chodź, wsiadajmy do pociągu. 00:56:11:Uwierzysz, że pada śnieg? 00:56:13:Mężczyzna, z, którym mieszkam, Carlos Jiménez.|Wie pan, gdzie on jest? 00:56:17:Wyjechał dziś rano autobusem,|z tą Amerykanką...|Nacer. 00:56:25:Mówili, kiedy wrócą? 00:56:28:Już wrócili. Ona poszła na stację,|spotkać się z mężem. 00:56:33:Dziękuję, "tawariszcz".|To znaczy "towarzysz". 00:56:37:Nasi nowi znajomi,|uczyli mnie trochę rosyjskiego. 00:56:40:Zadzwoniliśmy do hotelu w Moskwie.|Już wiedzą, że spóźnimy się jeden dzień. 00:56:47:Jeszcze dwa dni, zanim zobaczymy|Plac Czerwony, Kreml i... 00:56:56:Chyba nie zmrużyłaś oka, co? 00:56:59:Było aż tak źle? 00:57:01:- Co?|- W hotelu. 00:57:04:Bo przysięgam ci,|mój wyglądał jak gułag. 00:57:09:Wiesz, magazyn, piwnica, sklepik...|Wszystko było połowę mniejsze od tego. 00:57:15:Żadnych okien i...|Ruszamy. 00:57:20:A teraz najlepszy numer... 00:57:22:O 3.00 rano dzwoni telefon z recepcji|i pytają, czy chcę prostytutkę. 00:57:31:Najwyraźniej, tutaj to normalne,|ale ja się zamotałem... 00:57:35:Chociaż w sumie, była słodka.|Podobało mi się. 00:57:41:Tylko żartuję. 00:57:43:Kochanie?|Nic ci nie jest? 00:57:47:- Na pewno nic ci nie jest?|- Tak. 00:57:54:Tak. 00:57:58:Już w porządku. 00:58:04:Oto i on.|Gdzie byłeś, "tawarisz"? 00:58:08:- "Tawariszcz"|- Tak, tak...|"tawariszcz". 00:58:10:Ty musisz być Jessie. 00:58:12:Tak, to Ilja Grinko,|nasz nowy towarzysz podróży. 00:58:17:Cześć. 00:58:18:Mój kolega powiedział,|że jest zbyt zajęty 00:58:20:I nie może towarzyszyć mi|przy wczesnej kolacji. 00:58:23:Czy przyjmiecie moje zaproszenie? 00:58:26:Jestem, jak to mówią,|głodny jak wilk? 00:58:29:"Głodny jak wilk"...|Zgadza się.|Z radością się przyłączymy. 00:58:32:- Prawda, kochanie?|- Wagon restauracyjny jest już otwarty? 00:58:37:Obawiam się, że mój zegarek|nie chodzi. 00:58:39:Za to mój jest punktualny...|I mamy szczęście, dochodzi 17.00. 00:58:44:Dochodzi 17.00. 00:58:47:Próbowałem wyjaśnić sytuację|zawiadowcy stacji, 00:58:52:Kiedy Ilja pojawił się znikąd|i zaczął tłumaczyć. 00:58:56:Twój mąż to szczęściarz. 00:59:00:Świetnie mówi po angielsku.|Nie sądzisz, kochanie? 00:59:02:Mój syn namówił mnie do nauki. 00:59:06:Lubił wasz kraj.|Chciał pracować w służbach dyplomatycznych. 00:59:13:Nareszcie. 00:59:16:Chwileczkę, Ilja, czy policjant|może pić na służbie? 00:59:20:- Masz zamiar poinformować mojego szefa?|- Nie, dziękuję. 00:59:25:- Nie wstydź się.|- Jesteś gliniarzem. 00:59:27:- Detektywem, Jess.|- Tak. 00:59:29:Z FSKN.|Jak wasza DEA. 00:59:33:Ilja jest w drodze z Władywostoku,|na konferencję w Moskwie. 00:59:37:W czasach sowieckich, oficjel, jak ja,|dostałby bilet 1 klasy na samolot, 00:59:43:Teraz...|7 dni w pociągu.|Na zdrowie. 00:59:47:Na zdrowie. 00:59:49:Zaczekaj, Ilja... 00:59:50:Nie mów mi,|że tęsknisz za ZSRR. 00:59:53:- ZSRR było złym, mrocznym imperium.|- Może i tak, 00:59:58:Ale wówczas żyliśmy w mroku,|a teraz umieramy oświeceni. 01:00:04:Co lepsze? 01:00:06:Za czasów ZSRR, ludzie dożywali 65 lat,|teraz ledwie dożywają 58. 01:00:11:Wiem, że tak jest.|Mam 58 lat. 01:00:15:W obecnej Rosji żyją|tylko dwa rodzaje ludzi: 01:00:19:Ci, którzy mieszkają|w prywatnych odrzutowcach... 01:00:21:I ci, którzy mieszkają|w trumnach. 01:00:26:- Do, których pan należy?|- Jestem za stary, by żyć. 01:00:30:Po prostu pracuję. 01:00:32:- Czyli łapiesz przestępców, prawda, Ilja?|- Prawda, Roy. 01:00:38:Kim oni są?|Kim są ci "przestępcy"? 01:00:41:10 lat temu było łatwo.|Przyjeżdżali tu z Kabulu, 01:00:45:Chowali towar w pociągu,|myśmy ich łapali, 01:00:47:Więc zaczęli kombinować. 01:00:49:Zaczęli dodawać specjalnych|chemikaliów do heroiny, 01:00:52:Żeby móc nasączać nią|różne przedmioty... 01:00:54:Pamiątki, wyroby ludowe,|małe zabawki. 01:00:58:Płacą ludziom "mułom". 01:01:00:Chyba tak nazywają tych,|którzy przewożą narkotyki. 01:01:04:Wykorzystują studentów, stare babcie... 01:01:07:Ludzi, którzy wyglądają niewinnie,|ale tacy nie są. 01:01:12:To są ci przestępcy. 01:01:16:Właśnie Abby i...|Jak on miał na imię? Ten Hiszpan? 01:01:23:- Carlos.|- Właśnie. 01:01:25:Turyści, o, których mi opowiadałeś.|Wasi znajomi z przedziału. 01:01:28:Abby i Carlos.|Myślisz, że mogli być mułami? 01:01:32:W zeszłym roku, ta trasa stała się|potężną linią przerzutową. 01:01:36:Wiesz, Ilja, jak teraz|o tym pomyślę, 01:01:38:Oni zdawali się wiedzieć wszystko|o fałszywych paszportach, 01:01:41:Przemykaniu się przez kontrolę... 01:01:44:Abby i Carlos...|Przynajmniej twierdzili,|że tak się nazywają. 01:01:49:Może to tylko zwykła para.|Czy wydali ci się podejrzani, Jessie? 01:01:55:Nie, po prostu młodzi ludzie. 01:01:57:Dokąd jechali?|Do Moskwy? 01:01:59:Nie mówili. 01:02:01:Wysiedli z pociągu,|gdy odjeżdżaliście z Ilianskiej? 01:02:10:Tak. 01:02:28:- Lepiej się czujesz?|- Tak. 01:02:33:Masz szczęście, że nie piłaś|tej rosyjskiej wódki. 01:02:37:W ogóle masz szczęście,|że nie pijesz. 01:02:41:Co sądzisz o Ilii? 01:02:45:Wiem, co sobie myślisz,|to nieustępliwy typ, 01:02:49:Ale musi borykać się|z niezłym bałaganem. 01:02:52:Witaj, druhu.|Właśnie rozmawialiśmy o tobie. 01:02:55:Mam nadzieję,|że o niczym złym. 01:02:57:Jasne. 01:02:58:- Proszę mi pozwolić...|- Nie trzeba, dam sobie radę. 01:03:01:- Jessie, pomogę ci.|- Pomoże ci. Wszystko w porządku. 01:03:05:- Puść.|- Trzyma ją. 01:03:07:- Dziękuję.|- To strasznie uparta kobieta. 01:03:13:- Ile jeszcze dni do Moskwy, Ilja?|- Jeszcze trzy dni, Roy. 01:03:18:Fantastycznie. 01:03:20:Chciałbyś zostać w pociągu|na zawsze. 01:03:23:- Zgadnij co?|- Co? 01:03:24:Nasz prysznic nie działa. 01:03:26:Znaleźli Roya.|Klucze masz na stole, dobrze? 01:03:31:"Dobranoc*to "spakojnoj noczi". 01:03:34:- "Spakojnie nocze".|- "Spakojnoj". 01:03:37:- "Spakone noczy."|- Póki co, nieźle. 01:03:40:Kochanie, możesz wyłączyć światło? 01:03:44:Już zasłoniłem oczy... 01:04:54:/Nie, nie ta.|/Ta. 01:04:58:/Wszystkie pozostałe uśmiechają się,|/a ta jest taka smutna. 01:05:45:/Proszę otworzyć drzwi! 01:05:48:Proszę wyjść! 01:05:51:Otwierać!|Co się tam dzieje? 01:05:54:Co tam robisz? 01:05:56:Ubikacja jest zapchana.|Przepchasz ją? 01:06:30:A ty dokąd, durna? 01:06:38:To był wypadek. 01:07:03:BARABIŃSK 01:07:11:/Stacja Barabińsk. Postój 10 minut. 01:07:18:Pójdę zrobić kilka zdjęć, dobrze? 01:07:20:- Będę cię obserwował.|- Nic mi nie będzie. 01:07:25:Nie, nie popełnię tego|samego błędu dwa razy. 01:08:16:Jessie... 01:08:18:Widzę, że robisz zdjęcia. 01:08:21:Nie jestem fotografem, ale proponuję|tę część peronu. 01:08:30:To musi być ciężkie.|Pozwól mi pomóc. 01:08:32:- Nie, jest w porządku...|- Potrzymaj moją herbatę. 01:08:41:Tam zrobisz bardzo|ładne zdjęcia. 01:08:44:Jasne kolory, „babuszki”, rosyjskie twarze.|Kup, kup, kup! 01:08:54:Kup więcej! 01:08:57:Chyba mamy czas... 01:09:01:Dlaczego pan go nosi,|skoro nie działa? 01:09:04:Należał do mojego syna. 01:09:07:Dałem mu go,|gdy ukończył uniwersytet. 01:09:11:Umarł na raka kości. 01:09:16:Bardzo mi przykro. 01:09:19:Życie, to nie zawsze|spacer po łące. 01:09:24:Wciąż szukamy sposobu,|by przetrwać. 01:09:30:Moi koledzy w Krasnojarsku... 01:09:33:Przeszukali pociąg, z, którego|wysiedliście w Ilianskiej. 01:09:37:Nie znaleźli Carlosa i Abby. 01:09:40:- Może wysiedli gdzieś pomiędzy?|- Może. 01:09:46:- Mój telefon...|- Wezmę to. Dzięki. 01:09:55:Tak? 01:10:19:Jessie, to mój kolega,|Kolzak Juszczenkow. 01:10:24:Też jest detektywem.|Podróżujemy razem. 01:10:29:Jasne. 01:10:31:Jessie, mogłabyś pójść z nami? 01:11:01:Mój mąż będzie się zastanawiał,|gdzie jestem. 01:11:04:Wie, że nie możesz|być daleko. 01:11:06:W tym pociągu nie bardzo|jest się gdzie schować, prawda? 01:11:12:Ten Carlos i Abby...|Wysiedli z pociągu razem z tobą w Ilianskiej? 01:11:17:- Nie.|- Nie? 01:11:21:Jesteś pewna? 01:11:29:W Rosji mamy takie powiedzenie: 01:11:31:"Kłamiąc, możesz brnąć do przodu,|ale możesz nie móc się cofnąć." 01:11:40:Rozumiesz, Jessie? 01:11:45:Rozmawiałem z policją w Ilianskiej,|oni rozmawiali z kierownikiem hotelu. 01:11:54:Widział, jak jadłaś obiad|z Hiszpanem. 01:12:03:Dokąd idziesz z tym psem? 01:12:27:O co chodzi? 01:12:33:Jess? 01:12:36:Dobrze się czujesz? 01:12:38:Tak...|Nic mi nie jest. 01:12:44:Co to jest? 01:12:50:Co one robią w twoim plecaku?|Kupiłaś je? 01:12:56:Nie?|Więc skąd je masz? 01:12:59:Carlos. 01:13:02:- Carlos?|- Tak. 01:13:04:- Dał ci je?|- Tak. 01:13:13:Jess? 01:13:15:- Nie...|Nie dał.|- Jess? 01:13:17:O Boże! 01:13:22:W porządku, kochanie.|Już dobrze. 01:13:55:- Heroina.|- O Boże. 01:14:02:Jak Carlos podrzucił je|do twojego plecaka? 01:14:06:Przyszedł do mojego pokoju.|Wpuściłam go. 01:14:09:Ich prysznic nie działał,|chciał skorzystać z mojego, więc... 01:14:12:Wyszłam i zobaczyłam,|jak policja przeszukuje hotel. 01:14:15:Carlos też musiał ich zauważyć. 01:14:18:Musiał się przestraszyć|i wtedy pewnie je...|Podrzucił. 01:14:26:Co było potem? 01:14:28:Zeszłam do recepcji|i czekałam na telefon od Roya. 01:14:32:Byłam tam, kiedy oboje|wychodzili z hotelu. 01:14:46:Jessie, 01:14:49:Dlaczego powiedziałaś mi,|że nie wysiedli z tobą z pociągu? 01:14:57:- Bałam się.|- Dlaczego? 01:15:02:Bałam się o Abby. 01:15:04:Poznałam ją.|To dobra dziewczyna. 01:15:07:Więc, gdy zaczął mnie pan wypytywać,|przeraziłam się. 01:15:11:Nie chciałam, żeby spotkało ją|coś złego przez Carlosa. 01:15:15:Ona nie brała w tym udziału.|Nawet nie wiedziała, że Carlos miał te lalki. 01:15:20:Skąd wiesz? 01:15:22:Powiedział mi. 01:15:25:Pokazał mi lalki. 01:15:28:Kiedy byliście sami? 01:15:33:Tak. 01:15:36:Później, kiedy znalazłam|lalki w plecaku... 01:15:41:Spanikowała, Ilja. 01:15:44:Opowiadałeś, jak działają|przemytnicy i...|Przestraszyła się. 01:15:50:To się mogło przytrafić każdemu. 01:15:53:Tak. 01:15:55:Strach może prowadzić do|irracjonalnych zachowań. 01:15:59:W Rosji, wiemy o tym doskonale. 01:16:02:Nasza historia, to historia|irracjonalnych zachowań. 01:16:08:Więc...|To wszystko? 01:16:12:Oprócz, obawiam się,|jednej formalności. 01:16:31:Miałem rację. 01:16:33:Bardzo piękne. 01:16:35:Mogę? 01:16:37:Tak. 01:16:45:Co zrobisz, jak ich znajdziesz, Ilja? 01:16:47:Najpierw musimy ich znaleźć, Roy. 01:16:49:Carlos! 01:16:54:To jest bardzo ładne. 01:16:57:To w Ilianskiej? 01:17:02:Który kościół? 01:17:09:Nie znam nazwy. 01:17:15:Bardzo ładne. 01:17:17:Jak symbol Rosji, prawda? 01:17:22:- Nic nie ma.|- Dobrze. 01:17:26:Zajmiemy się tym. 01:17:28:Bardzo przepraszam za niedogodności. 01:17:30:Jutro dojedziemy do Moskwy.|Zostanę na noc w przedziale Kolzaka. 01:17:36:- "Spakojnoj noczie".|- "Spakojnoj nocz". Dobranoc. 01:17:39:- "Spakojnoj noczie".|- "Spakojnien noczie". 01:17:50:Przepraszam. 01:17:55:Jess, kocham cię. 01:17:58:To znaczy, że musimy umieć|mówić sobie o wszystkim. 01:18:04:Żadnych tajemnic. 01:18:29:Włóż je do albumu! 01:18:39:/USUŃ WSZYSTKIE ZDJĘCIA 01:19:28:Chociaż raz zostałaś w kabinie. 01:19:32:Oczywiście, nie ma cukru. 01:19:38:Przynajmniej wyłączyłaś muzykę. 01:19:48:Postąpiliśmy słusznie. 01:19:55:Tak. 01:20:03:Przynieść ci trochę cukru|z wagonu restauracyjnego? 01:20:07:Byłoby słodko. 01:20:11:Dobrze. 01:20:42:Podaj rękę! 01:20:44:Złapię cię! 01:20:56:Jesteś cała? 01:21:44:Ilja? 01:21:52:Co się dzieje? 01:21:54:Jest problem z opowieścią|twojej żony. 01:22:02:Ilja, gdzie są pozostałe wagony? 01:22:07:Kim, do diabła, jesteście? 01:22:10:Kolzak, nie trzeba.|Proszę. 01:22:14:Roy, Jessie... 01:22:17:Lepiej usiądźcie. 01:22:30:Twoja żona była widziana,|jak opuszczała Ilianską w autobusie, 01:22:37:W towarzystwie Hiszpana. 01:22:41:Może teraz, twoja żona powie nam,|gdzie jest Carlos? 01:22:57:Tak... 01:22:59:Wydaje się, Roy, że twoja żona|ma problem z mówieniem prawdy. 01:23:05:Nie mów mi o mojej żonie.|Znam swoją żonę. 01:23:10:Kim jesteś?|Kim jesteś? 01:23:13:Jestem detektyw Ilja Grinko,|Wydział Antynarkotykowy, 01:23:16:A to jest mój... 01:23:17:Gówno prawda! 01:23:18:Nie jesteś detektywem!|Jesteś kłamcą! 01:23:45:Proszę bardzo. 01:23:50:- Dokąd idziemy?|- Na krótki spacer. 01:23:53:Ilja, nie mamy kurtek... 01:23:56:- Roy! Roy!|- Moje okulary... 01:23:59:- Idziemy.|- Jesteśmy Amerykanami! 01:24:02:Idziemy! 01:24:33:Proszę usiąść. 01:24:40:Zdejmijcie buty. 01:24:42:- Co?|- I skarpetki. 01:24:44:Ilja, zaczekaj...|Zamarzamy na śmierć. 01:24:48:Dobrze, dobrze... 01:25:13:Znaleźli ją w Ilianskiej.|Szukała swojego...|Chłopaka. 01:25:23:Ilja, czego chcesz?|Masz swoje narkotyki. 01:25:26:To nie moje narkotyki, Roy! 01:25:29:Myślisz, że chodzi|o kilka kilo heroiny? 01:25:32:Ich szef przemyca po 20, 50|kilo heroiny każdego dnia. 01:25:36:Wie, że czasem jego "muły"|uciekną z przesyłką, 01:25:41:Ale bardzo nie lubi,|kiedy kradną pieniądze. 01:25:46:Nie róbcie tego!|Przestańcie! 01:25:50:Ona nie ma nic wspólnego z tym,|w co wplątał się Carlos. 01:25:57:Wy, amerykańskie kobiety... 01:25:59:Jak opisałaś Abby?|"Dobra dziewczyna", tak? 01:26:06:Czy "dobra dziewczyna*werbuje|swojego chłopaka i udaje, że go kocha, 01:26:13:Tak, żeby wbił nóż...|Ten nóż,|w głowę człowieka, 01:26:19:Żeby ona mogła go okraść?|Czy tak postępuje "dobra dziewczyna", Jessie? 01:26:23:Morduje człowieka,|a potem temu zaprzecza? 01:26:31:To nieprawda... 01:26:34:Jestem detektywem, Roy.|Dla mnie liczą się fakty. 01:26:37:Pierwszy: Abby nie wie,|gdzie jest Carlos. 01:26:40:Drugi: nie ma pieniędzy. 01:26:42:Więc... 01:26:44:Oto moja teoria: 01:26:46:Znajdę Carlosa, znajdę pieniądze. 01:27:06:Wsiedliśmy do autobusu... 01:27:10:Pojechaliśmy autobusem za miasto. 01:27:14:Wysiedliśmy w jakiejś wiosce, gdzieś... 01:27:21:Zrobiłam kilka zdjęć. 01:27:24:Potem... 01:27:45:Wróciliśmy. 01:27:48:On wysiadł w mieście,|ja wróciłam do hotelu. 01:27:51:Więcej go nie widziałam. 01:27:53:Nie wiem! Nie wiem!|Nie wiem, gdzie on jest! 01:27:57:Proszę! Nie wiem!|Nie wiem, gdzie on jest! 01:28:01:Nie wiem! 01:28:14:Jestem cierpliwy,|Kolzak mniej, więc... 01:28:18:Chciał związać wam stopy.|Uważam, że to nie jest konieczne. 01:28:23:Nie jesteście przestępcami. 01:28:26:Pewnie macie do siebie|mnóstwo pytań, 01:28:29:Więc dam wam krótką|chwilę na rozmowę. 01:28:44:Łże.|Wie, gdzie on jest. 01:28:47:Będzie mówić. 01:28:49:Muszę porozmawiać z Rukszanem. 01:28:51:Tracimy czas, Ilia. 01:28:53:Zabijmy męża. 01:28:54:Strzał w głowę. 01:28:56:Wtedy będzie mówić. 01:28:57:To Amerykanie. 01:29:00:To się stało na pańskiej zmianie. 01:29:03:Nie muszę panu przypominać,|co zrobi Rukszan, 01:29:07:Jeśli nie znajdzie pan|jego pieniędzy? 01:29:13:Daj im pięć minut. 01:29:17:Potem strzel mu w kolano. 01:29:23:Czy jest coś?|Coś, co możesz powiedzieć, 01:29:28:Żeby nam pomóc? 01:29:33:Jessie, 01:29:35:Nieważne co mi teraz powiesz, 01:29:39:Nadal będę cię kochał.|Rozumiesz? 01:29:42:Nieważne co powiesz. 01:29:55:Boże... 01:30:00:Roy... 01:30:07:Dobra...|Chodźmy. 01:30:14:- Dokąd?|- Musi być stąd inne wyjście. 01:30:17:Nie mamy butów.|Oni mają broń, zabiją nas. 01:30:20:- Pomóżcie mi, proszę...|- Nie możemy jej tak zostawić. 01:30:24:A przez kogo tu jesteśmy? 01:30:26:To nieprawda. 01:30:28:To nieprawda...|Proszę, nie odchodźcie.|Pomóżcie mi. 01:30:34:- Proszę...|- Jess! 01:30:36:Drzwi!|Drzwi... 01:30:40:Proszę, nie zostawiajcie mnie.|Pomóżcie mi... 01:30:43:Już dobrze... 01:30:46:Gdzie jest Carlos?|Gdzie on jest? 01:30:49:- Są otwarte!|- Gdzie jest Carlos? 01:30:51:- Jess, pośpiesz się!|- Gdzie jest Carlos? Gdzie? 01:30:53:- Gdzie on jest?|- Jess! 01:31:04:Kurwa mać. 01:31:05:Tędy. 01:31:17:Tam.|Widać światło. 01:31:35:Muszę je wyłamać.|Podaj mi tamtą rurę. 01:31:42:Jessie! 01:31:49:Wystarczy. 01:31:55:Chińskie kłódki to tandeta.|Sprzedajemy je w sklepie. 01:32:00:Pomóż mi! 01:32:04:Uciekaj! 01:32:07:Uciekaj! 01:32:26:Tam jest! 01:32:44:Dobra, chodź.|Chodź. 01:32:57:Cześć. 01:32:59:Co się dzieje? 01:33:03:Roy! 01:33:08:Kurwa...|Kurwa, Roy... 01:33:11:- Wypchnij go.|- Co? 01:33:13:Wywal go! 01:33:21:Musimy jakoś ruszyć. 01:33:23:Pracowałem z podobnym dieslem|w muzeum, w DeMoines... 01:33:27:- Inne włączniki...|- Cholera... 01:33:32:Roy! 01:33:34:- Kurwa!|- Zamknij drzwi! 01:33:36:- Co?|- Pozamykaj wszystkie drzwi! 01:33:41:Dobra...|To jest bieg. 01:33:44:Hamulce...|Muszę znaleźć hamulce... 01:34:06:Tak jest, kochanie! 01:34:24:Staje! 01:34:26:Gdzie pompa paliwowa? 01:34:37:Dawaj! 01:34:43:O nie... 01:34:52:Idzie tu!|Kurwa! 01:34:54:Jess!|Zablokuj drzwi! 01:35:15:Boże! 01:35:17:Nic ci nie jest? 01:35:23:Kolzak! 01:35:25:Nie! 01:35:30:Posłuchaj mnie! 01:35:34:Musisz wziąć odpowiedzialność!|Zabijemy Roya! Rozumiesz? 01:35:38:Gdzie jest Carlos? 01:35:41:Gdzie on jest? 01:35:44:Gdzie on jest? 01:35:46:Myślisz, że to jakaś|amerykańska gierka? 01:35:51:Strzeli mu...|W głowę! 01:35:55:Gdzie on jest? Mów natychmiast!|Gdzie jest Carlos? 01:35:58:- Nie żyje.|- Gdzie on jest? 01:36:00:Zabiłam go! 01:36:11:Trzymaj się.|Trzymaj się! 01:36:54:Nie wierzę jej. 01:36:57:Nie wierzę jej. 01:37:09:Nie...|Nie... 01:37:16:Nie. 01:37:18:Ja to zrobię. 01:37:22:Ja to zrobię! 01:37:44:Rzuć broń! 01:37:45:Jestem milicjantem! 01:37:50:Co tu się, do diabła, dzieje? 01:37:53:Ilja Grinko.|Wydział Antynarkotykowy. 01:37:56:Właśnie uratowałem tych zakładników. 01:37:59:To Amerykanie. 01:38:01:To Kolzak Juszczenkow. 01:38:03:Wziął tych turystów, jako zakładników... 01:38:06:I porwał pociąg. 01:38:07:Udało mi się dostać do środka... 01:38:09:I uratować sytuację. 01:38:16:Opuśćcie broń. 01:38:19:Pomóżcie tym ludziom. 01:38:27:Ktoś z was ucierpiał? 01:38:29:W pierwszym wagonie... 01:38:30:Jestem pewny, że już im lepiej. 01:38:33:Jeden dzień tutaj... 01:38:34:To jeden dzień mniej w Groznym. 01:38:38:On chciał nas zabić... 01:38:40:Co ona mówi? 01:38:42:Nie mam pojęcia. 01:38:44:On chciał nas zabić... 01:38:52:Zaczekaj...|Posłuchaj... 01:38:58:On próbował... 01:39:25:MOSKWA 01:39:26:Masz oświadczenia? 01:39:31:- Pan Nacer?|- Tak, wejdźcie. 01:39:35:Ci trzej, to członkowie średniego|szczebla w uzbeckim gangu, 01:39:40:Dowodzonym przez typa,|imieniem Dżawid Rukszan. 01:39:42:Przemyca narkotyki do Stanów|przez Japonię. 01:39:46:Wasz znajomy policjant czuwa,|żeby nikt nie przeszkadzał w operacji, 01:39:50:Włączając oczywiście, swoich własnych|kolegów z Wydziału. 01:39:53:Jest teraz na celowniku... 01:39:55:Z obu stron. 01:39:57:Dobra wiadomość, pani Nacer, 01:39:59:To taka, że pani fotografia|umożliwiła nam i rosyjskiej policji... 01:40:03:Zamknąć całą tę operację|za kratkami. 01:40:05:Dobra robota, kochanie. 01:40:07:Przykro mi z powodu aparatu. 01:40:13:Mogę wam coś poradzić? 01:40:17:Mama zawsze mi to powtarzała: 01:40:22:"Nie rozmawiaj z nieznajomymi." 01:40:26:Carlos Jiménez, z Barcelony.|To jego akta. 01:40:30:Kradzież, posiadanie narkotyków,|napaść na tle seksualnym. 01:40:34:Przemyt narkotyków to świeży zarzut. 01:40:37:- Znajdziecie go?|- Ktoś go znajdzie. 01:40:40:Jeśli nam się poszczęści,|będziemy pierwsi. 01:40:44:A ona? 01:40:46:Abby Brunell, 20 lat,|ostatni znany adres w Seattle. 01:40:50:Nie znaleźliśmy żadnej rodziny. 01:40:52:Następna zagubiona dziewczyna,|zakochana w niewłaściwym facecie. 01:40:57:Tak, jak napisaliście|w swoich oświadczeniach. 01:40:59:Proszę bardzo... 01:41:01:Ślicznie wydrukowane w łatwym|do odczytania angielskim. 01:41:05:Co się z nią stanie? 01:41:08:Jak wydobrzeje,|zostanie odesłana do Stanów, 01:41:10:Na koszt podatników. 01:41:12:Wasze podpisy poświadczają,|że to wszystko jest prawdą. 01:41:28:Pański podpis, panie Nacer. 01:41:42:DOBRA KAWA 01:41:52:Roy? 01:41:55:Muszę ją zobaczyć. 01:42:26:Cześć. 01:42:32:Muszę ci coś powiedzieć, dobrze? 01:42:40:- Proszę bardzo.|- Dziękuję pani. 01:42:44:Dobrze się czujesz? 01:42:53:Co jej powiedziałaś? 01:43:00:Coś, co kiedyś powiedziałeś mi... 01:43:04:W szpitalu. 01:43:09:Żartujesz...|Tekst z pączkiem? 01:43:13:Skarbie, nawet nie wiem, co to znaczy.|Chciałem cię tylko pocieszyć, 01:43:18:Sprawić, byś ujrzała|pozytywną stronę. 01:43:24:Wiem. 01:43:43:Będzie miło wrócić do domu. 01:43:59:/Max! 01:44:00:/Max. 01:44:04:- Przepraszam.|- Nic nie szkodzi. 01:44:19:Nic nie szkodzi...